Dlaczego chorujemy Dlaczego tyjemy Strona główna O mnie Cennik Kontakt
       Bo jemy za dużo? Za tłusto? Jesteśmy łakomi? Możliwe, ale tylko w nielicznych przypadkach. Jemy aby żyć. Dbamy o siebie i staramy się odżywiać zdrowo. Unikamy słodyczy, kupujemy warzywa i owoce. Białe pieczywo zastępujemy ciemnym, ziemniaki i frytki brązowym ryżem lub kaszą. Unikamy tłuszczów: masło zamieniamy na  margarynę, tłuszcze zwierzęce na roślinne. Nie jemy fast foodów i pilnujemy dziennej dawki przyjmowanych kalorii.  Mimo tego połowa populacji ma nadwagę lub jest otyła. 20 lat temu zjawisko to było marginalne, obecnie dotyczy nawet dzieci i młodzieży. Większość z nas spróbowała co najmniej kilku diet odchudzających i wcale nie mam na myśli diety „cud” która wiadomo, że z założenia skazana jest na porażkę. Efekt – ponowne przybieranie na wadze po ich zakończeniu.
         Wiele kobiet przez całe życie jest na diecie a mimo to wciąż się odchudzają. Fakt, spowolniony metabolizm i zaburzenia hormonalne to raczej skutek nadwagi niż jej przyczyna. Mężczyźni są w lepszej sytuacji bo mają mniejszą ilość (procentowo) tkanki tłuszczowej, większą masę mięśniową  i chudną szybciej. Ale to statystycznie więcej mężczyzn niż kobiet jest otyłych. Więc o co chodzi?
Osoby z nadwagą są przeważnie niedożywione. Ich organizm nie dostaje niezbędnych składników odżywczych takich jak witaminy, minerały i kwasy tłuszczowe by mógł prawidłowo funkcjonować. Jak to możliwe? Jedzenie jest relatywnie tanie i łatwo dostępne. Markety prześcigają się w promocjach. Jej produkcja nastawiona na jak największy zysk odbywa się w bardzo szybkim tempie na skalę masową. Warzywa, owoce, zboża dojrzewają ekspresowo stymulowane chemicznie i traktowane środkami ochrony roślin. W rolnictwie przemysłowym płodozmian praktycznie nie istnieje. Na przestrzeni ostatnich 10 lat zawartość witamin w świeżych produktach spadła o 90%. Podobnie z produkcją mięsa. Zwierzęta karmione są paszą GMO, hormonami wzrostu i antybiotykami. Przetwórstwo dodatkowo faszeruje je substancjami chemicznymi których nazwy trudno jest zmieścić na etykiecie tak by można je przeczytać bez lupy. Ostatecznie otrzymujemy produkty które zamiast nas żywić dostarczają jedynie kalorii. No ale chyba ktoś to powinien kontrolować? Właśnie, powinien...
               Nachalny marketing wmawia nam że dany produkt jest smaczny i zdrowy. Zawiera minerały i witaminy. Nic nie wspomina że w ilości zbyt małej nawet dla niemowląt ani też ile dosypał cukru i soli, sztucznych substancji czy konserwantów. Żeby smakowało a konsumenci kupowali…
Nawet pozornie zdrowe artykuły z certyfikatem „bio” czy „vege” zawierają w swym składzie skrobię modyfikowaną, syrop glukozowo-fruktozowy, cukier. Dieta niskokaloryczna zakłada, że przyjmujemy mniej energii niż spalamy. Nawet jeżeli tak jest a pochodzi ona głównie z węglowodanów (cukrów) to na trwały efekt nie ma co liczyć.
Czy jesteśmy zatem w swoich wysiłkach skazani na porażkę? Wręcz przeciwnie. Nasza świadomość jest naszym największym sprzymierzeńcem w walce o szczupłą sylwetkę i dobre zdrowie. Nasz organizm jest mechanizmem który funkcjonuje prawidłowo pod jednym warunkiem: paliwo które dostaje powinno być bardzo dobrej jakości. Co wcale nie oznacza że niesmaczne czy nudne.
Nie ma uniwersalnej diety właściwej dla każdego. Odpowiednio dobrana musi uwzględniać wiek, płeć, aktywność fizyczną, przebyte i istniejące choroby. Właściwy plan dietetyczny to początek trwałych zmian a sukces zależy wyłącznie od nas.
Dlaczego tyjemy
© 2020  Wszelkie prawa zastrzeżone                            

dietaterapia.pl
Opinie
dietaterapia.pl